Chrzest Poli zbliża się wielkimi krokami. Dziś Polcia była taka grzeczna, że Mamusia mogła wziąć się do pracy i wykonać zaproszenia na tą okazję :)
To mój debiut. Bez wycinarek i specjalnych sprzetów zrobiłam je jak potrafiłam najlepiej - nozyczkami płaskimi i karbowanymi, użyłam różowej wstążki, papieru ozdobnego na bazę kartki oraz różowego i białego papieru do wózeczka z przodu:)
Chciałam, żeby były proste, delikatne i chciałam je zrobić SAMA :)
Oto Nasze dzisiejsze wycinanki:
Przerwa na spacerek w chuście, a przy okazji wydrukowanie na mieście tytułu i personalizowanego zaproszenia do środka (bo oczywiście tuszu w drukarce brak:) )
A KU KU!
Wracamy do pracy (Polcia dzielnie pomagała:) ):
GOTOWE!









