17 grudnia 2013

DIY: ADWENTOWY ŚWIECZNIK



A jak go zrobiłam?
• w piwnicy wyszukalam cieniutkie listewki
• narysowalam wzór choinki
• zaznaczylam tacie gdzie ma poucinac listewki i pod jakim kątem
• włożył w imadelko i przycial piła listewki
• ułożyłam całość, wyszlifowalam brzegi papierem sciernym i skleilam wszystko razem
• żeby się nie rozjechalo - przykleilam taśmę, zeby wszystko się trzymało tak jak sobie zaplanowałam
• pomalowalam choinkę białą farbą by pasowała do nowego wnętrza :) i wycielam z tektury wzór zrobionej choinki i podkleilam całość by to co tam włożę - nie wyleciało
• i tak wygląda gotowy, wypełniony i przystrojony świecznik :)

9 grudnia 2013

ALBUMOWE NOWOŚCI

Albumy wczoraj dotarły do Pani Agaty, która zamówiła trzy albumy dla Janka. Nie wstawiałam zdjęć wcześniej, bo chciałam, żeby zobaczyła je pierwsza i to na żywo a nie na blogu :)

Tak prezentują się karty albumu.

Trzy różne okładki:

Teraz pozostało Pani Agacie uzupełnić albumy zdjęciami Janka :)

13 listopada 2013

Pierwszy album

Niedawno robiłam zdjęcia 5-tygodniowej Hani. Przeglądając w internecie albumy handmade postanowiłam wywołać zdjęcia z sesji i zrobic dla Hani ręcznie robiony album. A że uwielbiam ręczne robótki to sprawiło mi to ogromną przyjemność. Zdjęcia jakby ożyły, a dodatki stworzyły fajny klimat.
Mamie Hani bardzo się spodobał i dziwiła się, ze przy 3 miesięcznym dziecku mam jeszcze czas na takie wyklejanki :) ale dla mnie to bardzo fajna odskocznia od tego co robię na codzien :)

26 września 2013

MAMY ZAPROSZENIA NA CHRZEST!

Chrzest Poli zbliża się wielkimi krokami. Dziś Polcia była taka grzeczna, że Mamusia mogła wziąć się do pracy i wykonać zaproszenia na tą okazję :)
To mój debiut. Bez wycinarek i specjalnych sprzetów zrobiłam je jak potrafiłam najlepiej - nozyczkami płaskimi i karbowanymi, użyłam różowej wstążki, papieru ozdobnego na bazę kartki oraz różowego i białego papieru do wózeczka z przodu:)
Chciałam, żeby były proste, delikatne i chciałam je zrobić SAMA :)

Oto Nasze dzisiejsze wycinanki:

Przerwa na spacerek w chuście, a przy okazji wydrukowanie na mieście tytułu i personalizowanego zaproszenia do środka (bo oczywiście tuszu w drukarce brak:) )
A KU KU!

Wracamy do pracy (Polcia dzielnie pomagała:) ):

GOTOWE!